Świat z perspektywy żonatego mężczyzny,
będącego ojcem czwórki dzieci

Języczek

Trafiło mnie to ‚szczęście’ i dzisiaj… Znowu (w)kur(w)ier… I Pani z banku. Co tym razem? Język… A właściwie ‚języczek’. Nie ten „u wagi”, ale też nie „uwagi”. Ten, którym na co dzień posługują się dorośli, jakoby wyedukowani ludzie.

Na celowniku

Przejrzałem na początku tego tygodnia zawartość jednego z portali kierowanych do rodzin wielodzietnych. I to, co zobaczyłem, napawa mnie przerażeniem. A ponieważ w moim odczuciu jest dość charakterystyczne i częste - o ile nie powszechne, uznałem, że warto o tym wspomnieć.

Z lokiem w lewo

Zawsze myślałem, że ładne, zadbane posesje ‚cieszą oczy’. Myślałem również, że porządek stanowi wartość w życiu większości ludzi. W każdym razie na tyle, żeby nawet jeśli samemu się o niego nie dba, to szanuje się pracę innych. Myliłem się.

Wesołe oczy

Siwych mi przybywa, ale co tam! Z okazji naszej małżeńskiej rocznicy, starsze Dzieci zrobiły nam wczoraj szereg niespodzianek.

Skąd się biorą siwe włosy

Siku? Oczywiście! Kupa? Bez problemu! Ta zdyscyplinowana i nie… Ulało się? Nie szkodzi… Krew, pot, łzy? Codzienność niemalże… No to skoro jestem takim 'pełną gębą' tatą, to czemu tak przeżywam bałagan robiony przez dzieci?

Jestem patologią

Przeczytałem gdzieś, że najczęściej wypowiadanymi przed śmiercią słowami, są: 'o przepraszam, pobrudziłem Panu dres'. W moim przypadku mogą to być: 'ta ulica jest jednokierunkowa' - oczywiście to wypowiedź kierowana do osoby jadącej tą ulicą pod prąd…

Wdzięczność

Często pędzimy w życiu tak szybko, że nie mamy czasu na doświadczanie chwili obecnej. I zamiast pielęgnować cnoty - jest ich całkiem sporo - trwonimy życie na marności. Nader często zapominamy też o wdzięczności. Zupełnie jakby nie było za co…