Świat z perspektywy żonatego mężczyzny,
będącego ojcem czwórki dzieci

6! Czyli wielodzietne borderline

6! czyli wielodzietne borderline

Kiedyś już pisałem o tej naszej życiowej matematyce Przez ‚sześć’'. Od narodzin Gai niewiele się tu zmieniło. Dalej mnożymy i dzielimy przez ‚sześć’. Ale ten znak w tytule to nie wykrzyknik. To matematyczne oznaczenie silni liczby naturalnej.

Tak więc 6! to duża liczba - 720. Dlatego, że interakcji w rodzinie się nie dodaje, tylko mnoży dokładnie jak w silni. A wielodzietne borderline to trawestacja medycznego terminu BPD (borderline personality disorder), bo doświadczam niejako osobowościowego zachwiania emocjonalnego związanego z tym 6!

Z jednej strony mnożymy nasze szczęście. Jesteśmy zdrowi i sprawni. Jesteśmy twórczy i aktywni. Żyjemy w spektrum emocji - mocno i bogato. Tyle, że poza mnożeniem szczęścia, mnoży nam się wszystko inne. No, może poza przychodami :(

Tak też było w czasie pobytu w domku przy lesie. Wiesz, co dzieje się, gdy ściany nagle dotyka tyle małych i bardzo szczęśliwych rączek? I próbuje zapalić światło? I rączki te zobaczą coś, a ciekawe jest dokładnie wszystko? Bo fajne, bo inne, bo tak...

Moje emocjonalne zachwianie buduje radość i duma z wykonanej pracy, z rzeczywistych zmian podnoszących komfort, estetykę, funkcjonalność lub w ogólności umożliwiających ‚lepsze’ życie w domku przy lesie. A z drugiej, widzę te umazane ściany, wydeptane ścieżki w rabatach, dziury w całym (czyli doły z błotem). Ale też przedwcześnie zużyte, połamane sprzęty. Niechcący. Przy okazji. Nieintencjonalnie...

W domu, przyjmuję to na ‚klatę’. I siwe włosy. W naszej codzienności składamy się z Ukochaną z pracy. Czasami wyłączamy pralkę... Ale kto zaprosi do siebie taką gromadę, jak nasza? Patrząc na buzie najmłodszych i wdzięk - każdy. Doświadczając uczynności starszaków, ich elokwencji i oczytania - tak samo: każdy. Z Ukochaną zawsze jest o czym porozmawiać. Nawet mnie się czasem udaje. Ale, kiedy pomyślę o tej ‚drugiej stronie’ tego medalu...

No właśnie - doświadczam wielodzietnego borderline...



Autorką zdjęcia jest Zoja Zientarska

{{ message }}

{{ 'Comments are closed.' | trans }}