Świat z perspektywy żonatego mężczyzny,
będącego ojcem czwórki dzieci

Zblokow

Z bloków

Wygląda to tak, jakby cały świat oszalał. Po wiosennej równonocy - symbolicznym zwycięstwie życia, wybuchła wegetacja roślin i aktywność w świecie zwierząt. Stało się. Pojawiły się nie tylko pierwsze pąki i gdzieniegdzie już liście. Zobaczyć już można motyle. Można też ‚poczuć’ pierwsze komary. Pszczoły wróciły do swej pracowitości. Świat zaludnił się niejako. Dzieci z bloków wystrzeliły.

Zwyciężyło uśpione pragnienie przestrzeni. Deprywacja sensomotorycznono-domowa została skutecznie i - co ważne - dość trwale przezwyciężona. Na dworze słychać coś więcej niż silnikowe warkoty. Świat rozjaśniał dźwiękiem przekrzykujących się dzieciaków. Jeszcze przez chwilę, będzie to melodią dla moich uszu. A wyprowadzenie dziecięcego harmidru z domu jest jednym wielkim błogosławieństwem. Nasze małe podwórko zrobiło się znowu mniejsze, bo wszyscy wyciągnęli hulajnogi i rowery, odżyła trampolina, a ogór stał się kolejny raz ‚białą plamą’, na mapie dziecięcych eksploracji.

Brudne? Nic to! Dziura? No trudno! Dzieciaki dotąd jedzące niemało, zaczęły zjadać jeszcze więcej? Na zdrowie! Zasypiają po drugiej przeczytanej bajce a nie po drugiej godzinie czytania? Chce się żyć! A w każdym razie jest szansa na chwilę ‚dla siebie’. W cudzysłowie, bo przecież dom się sam nie ‚teges’...

Wystrzeliły dzieciaki z bloków. W przenośni i dosłownie. Analiza porównawcza długości nogawek i rękawów w stosunku do długości rąk i nóg właścicieli tychże, wykazała spore zróżnicowanie i generalny brak dopasowania To oznacza dwie rzeczy. Pierwszą jest tzw. ‚transfer w dół’. Oczywiście rzeczy po starszych. Szczęściem, nasze maluchy potrafią się tym bardzo cieszyć. Z perspektywy najmłodszych dziewczynek, dzień bez noszenia sukienki bądź spódniczki, to dzień stracony. No, to teraz mogą sobie poużywać :) Drugą sprawą jest konieczność wyrównania stanów magazynowych. Sytuacja jest bardziej złożona, ale też niebeznadziejna. Działa tutaj prymat zasady ‚zewnętrznego transferu w poziomie’ nad ‚sklep czynny do 21’. Bo ‚życie to ruch’...

Wystrzeliły nam dzieci bardzo. Ale innym Rodzicom bardziej, co widać na zdjęciu do tego wpisu. Zojcia i Misia to koleżanki z przedszkola. Wzrostem wyraźnie różne, ale zapałem do zabawy, wytrwałością w niej i wolą pokonywania własnych słabości, przeszkód zewnętrznych i swobodną fantazją - mocno podobne.

Ot, dzieci, które wystrzeliły z bloków :)

Google Plus
{{ message }}

{{ 'Comments are closed.' | trans }}