Świat z perspektywy żonatego mężczyzny,
będącego ojcem czwórki dzieci

Wzmocnieniapozytywne 1

Wzmocnienie pozytywne

W tak zwanym 'międzyczasie' okazało się, że Majkę należy poddać naukom powtórnie... To niby takie proste - 'trzymać karty przy orderach', a jednak... I tylko ja jeden wiem, po kim to Majka odziedziczyła... Ukochana, wysłuchawszy mojej historii - tłumaczenia Dzieciom czego nie mówimy poza domem, zwróciła mi uwagę na pewien szczegół. Dyskutowany przez nas wielokrotnie juz wcześniej. Ćwiczony w codzienności od dawna. Wyszło, że jak to zwykle w podobnych sytuacjach bywa, niechcący czy też bezwiednie - czytaj: straciwszy uważność, wzmocniłem efekt odwrotny do tego, jaki zamierzałem uzyskać.

Zamiast pozytywu, zaakcentowałem sytuację niechcianą, negatyw. Komunikat niby podobny. Ot, słowa jak każde inne… A właśnie, że nie! Słowa mają moc. Kiedy przyglądaliśmy się z Ukochaną temu, co przekazujemy w naszych wypowiedziach Dzieciom, zauważyliśmy, że często akcentujemy komunikaty i modele zachowań, dokładnie sprzeczne z tymi, których oczekiwalibyśmy, aby się wydarzyły.

We wzmiankowanej historii, użyłem sformułowania ‚nie mówimy’. W sumie - nic strasznego. Tyle, że ja w istocie chciałem, aby Dzieci zachowały nasze domowe historie w domu. Używając słowa ‚mówimy’…

Sprawdź proszę, jak to jest u Ciebie. Mówisz ‚nie zapomnij!’, czy też ‚pamiętaj!’? Różnica niby nie jest wielka. Ale wzmocnienie pozytywne ma miejsce tylko w drugim przypadku. No bo zwykle, zależy nam, żeby ktoś o czymś pamiętał… Takich codziennych (i nie) sytuacji jest całkiem sporo. No to może: ‚ciszej’ wypowiadane aż do szeptu, w miejsce ‚nie krzycz tak!’?

Najtrudniej rzecz jasna pamiętać o tych pozytywnych wzmocnieniach w sytuacjach wypełnionych po brzegi emocjami. Jakby były jakieś inne… A jednak! A jednak warto ćwiczyć, starać się, być uważnym. Bo jeśli wolałbym, aby moje dziecko zrobiło coś inaczej, to może warto mu o tym tak właśnie powiedzieć? No właśnie...

Zamiast ‚nie rób tak!’, można powiedzieć ‚stop’. Albo i wykrzyczeć, jeśli trzeba… 'Oczekuję teraz, że zrobisz to tak…'

Czasem, udaje mi się ‚przeskoczyć samego siebie’ i w sytuacji typowej dla wykopania ‚wojennego topora’ powiedzieć coś w stylu :’hej, a próbowałeś to zrobić tak…?’

Kwitnę, kiedy czytasz tego bloga… :)

{{ message }}

{{ 'Comments are closed.' | trans }}