Świat z perspektywy żonatego mężczyzny,
będącego ojcem czwórki dzieci

Ani chybi

Ani chybi

Sernik w garnku? Świeczki w serniku? Ukochany Dziadek, który dąć pomoże? Ani chybi - urodziny jakieś!

I to nie byle jakie. W kolejności: urodziny Julka - siódme, szczęśliwe, ale także pierwsze urodziny bloga i Gai :). Tak, tak! To już rok jak Wszechświat cieszy się z obecności Gai. A my razem z nim. Córcia rośnie pięknie i zdrowo. Wrasta, zachwyca nieustająco! Julek również :) Odkrywa i rozwija talenty. Zadziwia wszystkich opiekuńczością wobec młodszego rodzeństwa. Powodów do dumy jest wiele.

A, i blog się postarzał. Chociaż, w zasadzie - dojrzał nieco. Zwykłem mówić, że to dzieci szybko się starzeją, a my dorośli powolutku dojrzewamy. Z blogiem jest podobnie.

Podsumowując: sto dwadzieścia jeden wpisów, większość ze zdjęciami; cztery osoby komentujące i kilkanaście komentarzy; tysiąc trzystu trzydziestu czterech unikalnych użytkowników; nieco ponad cztery tysiące dziewięćset odsłon. I to wszystko bez obecności na Facebook’u; bez reklam, bez nagłaśniania - chyba, że szeptem ;)

Pięknie wszystkim dziękuję!

Schodząc zaś na ziemię, po tych peanach na cześć własną i tłumacząc powyższe dane, w skrócie napiszę: jest co poprawiać :)

archiwalne komentarze z DISQUS

19.08.2016 r. Aleksandra Konieczna napisała:

Facebook byłby zdecydowanie bogatszy, gdyby były tam Twoje wpisy :-) Lektura Twojego bloga, Mirku, wzbogaca mój świat. Przyjemnie jest widzieć magię dnia codziennego, którą wyłapujesz, a którą chwilę później wspaniale portretujesz słowem. Dziękuję, proszę o więcej i życzę 365 powodów do świętowania, przynajmniej po jednym na każdy dzień nadchodzącego roku obrachunkowego :-)

19.08.2016 r. zonatyidzieciaty napisał:

Wow! Myślałem, że nikt nie zauważy, że wszystko 'po kościach', bez echa... A tu? Niezawodna Komentatorka i peany... Dziękuję za podsumowanie i życzenia. Trwam, póki co. Również przy blogu bez FB... Ale kto wie? Może kiedyś...

{{ message }}

{{ 'Comments are closed.' | trans }}