Świat z perspektywy żonatego mężczyzny,
będącego ojcem czwórki dzieci

Kosmiczniemuzycznie

Kosmicznie i muzycznie

Moje starsze dzieci dojrzały na tyle, aby wprowadzać je w świat znaczących w kulturze masowej wydarzeń. Z tej okazji, w wakacje postanowiłem sukcesywnie oglądać z nimi filmy, które uznane za 'kultowe' sam darzę sentymentem lub sympatią. Padło na sagę Gwiezdnych Wojen. Po części dlatego, że w grudniu ma się ukazać kolejna część. Po części zaś dlatego, że pamiętam kiedy jako 'prawie nastolatek' poszedłem na pierwszy z serii film (czyli epizod IV) - dozwolony od 12. lat i wracałem z niego niesiony emocjami historii, którą opowiadał - w eskadrze X-wingów/kolegów oraz uskrzydlony muzyką.

Prawdopodobnie większość ludzi kojarzy główne tematy muzyczne tej sagi, nawet jeśli filmów nie oglądała - tak, tak, są i tacy :) Aktualnie trwa w Toruniu zlot fanów Gwiezdnych Wojen. Jednym z punktów programu tegorocznej jego edycji, był koncert Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej prowadzonej przez Macieja Sztora. Oczywiście program wypełniony był muzyką z Gwiezdnych Wojen…

Muzyka do tego filmu oryginalnie pisana była na orkiestrę symfoniczną. Nie dziwi zatem fakt, że tak właśnie chciałem jej wysłuchać. Na koncert wybrałem się z Majką. I oboje jesteśmy pod wielkim wrażeniem. Jakość przeżywania żywych wykonań orkiestralnych ma ten rodzaj uroku, który sprawia, że chce się przyjemność tę powtarzać. Moc dźwięków była głęboko poruszająca, a sentyment powodował we mnie tylko pogłębianie wrażeń. Było kosmicznie i muzycznie.

Gorąco polecam film i muzykę. Zwłaszcza tym, którzy dzisiaj mogą współdzielić je ze swoimi dziećmi. To świetna okazja, aby pokazać i opowiedzieć im o świecie, którym żyliśmy 'za młodu'. To jednocześnie okazja do posłuchania wspaniałej muzyki (mocno inspirowanej Pierścieniem Nibelunga Ryszarda Wagnera), bo na nią nigdy nie powinno żałować się ani czasu, ani pieniędzy. W czasie koncertu miałem taką refleksję, że gdym miał doradzać Carlowi Saganowi - kierownikowi zespołu opracowującego wysłaną później w Kosmos informację mówiącą, że my ludzie żyjemy tu na planecie nazywanej przez nas Ziemią (nasz kosmiczny adres jest oczywiście zgoła inny), to chciałbym, aby o naszej kulturze mówiła właśnie piękna symfoniczna muzyka (wraz z załączonym jej zapisem). Pewnie nie padłoby na Gwiezdne Wojny, ale co tam… Tak właśnie być powinno :) Oczywiście nie 'zamiast', tylko 'obok'…

Niech Moc jest z nami! Amen!

{{ message }}

{{ 'Comments are closed.' | trans }}